sobota, 9 lipca 2011

Przyleciały do mnie...

...biedroneczka i osa z krepiny:) W związku z podziękowaniem za zrobienie przeze mnie zakładek dla Biblioteki Gminnej, Iwonka, która zorganizowała całą akcję, obdarowała mnie misternie wykonanymi przez jej Ciocię owadami. Bardzo Wam dziękuję! Biedronka i osa są obłędne!:) Już wylądowały na półce w pokoiku Alanka:)

14 komentarzy:

  1. Ale fajowe. Przykład na to, że z krepiny można robić nietylko kwiatki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne, kolorowe i osa nie taka straszna jak o niej mówią ;) Fantastyczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No rzeczywiście super owady!! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. niesamowite owadziątka :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysłowe!!!
    Miałam tak robione jajka.Ile to wymaga pracy, nie mogę sobie wyobrazić.

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczniusie :) i jaki miły gest :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale slicznosci dostalas:))oba owady sa swietne:))
    pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń