poniedziałek, 22 lutego 2016

Fraktalek:))))

Oto ostatnia fraktalowa niteczka, którą przędłam...:


...i przędłam...:

...i przędłam...:


...i przędłam...:


...i przędłam...:


...i przędłam...:


...i w końcu uprzędłam:))))

 Uprzędzona przeze mnie na wrzecionach tureckich nić fraktalowa z czesanki Inglenook Bft/Silk "Toadstools" (578 metrów, 134 gramy)




Zgadnijcie jak tę przędzę wykorzystałam?:) Tak, kolejny tkany szal!:))))

Szal utkany przeze mnie na krośnie z własnej przędzy - 30 cm x 220 cm z frędzlami.






Buziaki!

Cyber Julka

7 komentarzy:

  1. Nie za bardzo rozumiem co piszesz bo kompletnie się nie znam na tym co robisz ale efekt końcowy powalający :) Nici śliczne, a szal powala :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe kolory! Podziwiam tę naprawdę misterną pracę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Super szal :-)
    Podziwiam zdolności robienia przędzy :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię słowo "fraktale" i w ogóle całe to zjawisko. Szal jest fantastyczny, aż sama się zastanawiam czy odnalazłabym się przy krosnach po latach.... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję! Nie przypuszczałam, że tkanie jest tak fascynujące!:) No i wpadłam po uszy!:))))

    OdpowiedzUsuń