niedziela, 6 października 2013

Październikowy post TUSALowy

Wczorajszy nów zobowiązuje mnie do pokazania niteczkowych resztek, które musiałam udeptać, ale i tak spieszno im na zewnątrz;) Jak widać nie próżnuję:) W tle winobluszcz, który niestety zgubił już prawie wszystkie listki:(


Gorąco Was pozdrawiam!

Cyber Dżu nadal kręcąca niteczki na wrzecionie:)

czwartek, 3 października 2013

Moja druga przędza:)

Fascynacja wrzecionem trwa. Jak już wspominałam w poprzednim poście, uprzędłam moją drugą nić! I miało to miejsce w ciągu tej samej doby:)))) Postępy widać gołym okiem, co mnie baaaardzo cieszy! Grubość przędzy waha się w granicach od 44 do 60 WPI, choć zdarzają się i grubsze. Takie maleństwo, a ile radości!:))))

17 gram wełny z polskich owiec - 70 metrów przędzy (a poprzednio ukręciłam z 20 gram tylko 30 metrów!:))))

 Zbliżenie na moją niteczkę:)


A tutaj porównanie pierwszej nici do drugiej. Przekrętów i niedokrętów jest duuuużo mniej:))))


 Zaraz rozpocznę przędzenie kolejnej nici, tym razem w innym kolorze, o czym następnym razem...:)

Ślę prządkowe pozdrowienia!:)

Cyber Dżu

środa, 2 października 2013

Prządka?:)

Od dłuższego czasu podziwiam włóczki, które wychodzą spod złotych paluszków blogowiczek - Prządek! W końcu odważyłam się i ja spróbować tej pradawnej techniki. Kupiłam wrzeciono z przęślikiem, motowidło oraz wełnę z polskich owiec, obejrzałam filmy na You Tubie, przeczytałam wiele cennych rad na blogu Prząśniczka oraz w Klubie Prządki na Facebooku, do którego wprowadziła mnie Mamuska73 (jak można być tak obrzydliwie zdolnym?;) Oto moja pierwsza nić własnej produkcji, w wielu miejscach przekręcona, w wielu miejscach niedokręcona, ale moja!:)))))) Jestem z siebie dumna, choć jeszcze długa droga przede mną:) Zdradzę Wam, że uprzędłam już kolejną nić i wygląda całkiem profesjonalnie, że się tak wyrażę;) Ale o tym w następnym poście. Wiecie jaką frajdę sprawia kręcenie wrzecionem? Już się nie mogę doczekać kiedy powstanie pierwsza praca z wykonanej (i pofarbowanej...:) własnoręcznie włóczki. To dopiero satysfakcja! "Kręć się, kręć wrzeciono, wić się tobie wić. Ta pamięta lepiej, czyja dłuższa nić...":)

 Wrzeciono i motowidło wykonane z drewna olchowego w kolorze ciemny orzech
20 gram wełny z polskich owiec - 30 metrów włóczki



Mój art yarn:)


Buziaki!

jeszcze nie prządka, ale starająca się prząść Cyber Julka;)

czwartek, 26 września 2013

Biżuteria w kolorach tęczy

W mojej Pracowni szydełkomania trwa:) Tymczasem chciałam Wam pokazać jedną z kilku zaległych prac. Prezentowany komplet, na który składa się medalion i pierścionek, powstały z myślą o pewnej wyjątkowej osobie o równie wyjątkowym imieniu - Nina:) Ściskam Cię Kochana i przesyłam mnóstwo pozytywnej energii!:) Różyczki ukręciłam z cieniowanej nici w kolorach tęczy. W sam raz na poprawę humoru w te pochmurne dni. Ptaszek nie był zadowolony ze zbędnego balastu, ale dał się przekupić krakersem;) No i przemówił do niego argument o światowej sławie;) Tak więc jest, dumny i napuszony, choć z lekka obtłuczony;)

Len Zweigart Belfast 32 ct  w kolorze naturalnym
Mulina Wildflowers by Caron kolor nr 048 Far Horizons
 Akcesoria do tworzenia biżuterii


Z tęczowymi pozdrowieniami!

Cyber JUbiLerKA

czwartek, 19 września 2013

Dla odmiany - haft wstążeczkowy:)

Haft wstążeczkowy był, jest i zawsze będzie bliski mojemu sercu. To taka przyjemna i piękna technika. Hafcik zdobi kolejną drewnianą szkatułkę na biżuterię i ma już nowy dom. Wzór pochodzi z książki "Broderie ruban. Les points de base" Yukiko Ogura. Dodałam parę kwiatków ekstra od siebie:) A co tam:) 

 Wzór z książki "Broderie ruban. Les points de base" Yukiko Ogura
Len Zweigart Belfast 32 ct  w kolorze naturalnym
Jedwabne wstążeczki 4 mm Atalie - kolor Beaune oraz YLI - kolor 072
Jedwabna mulina Gloriana kolor Olive Grove



Rozpoczęłam kolejny szydełkowy projekt! Wczoraj urzędowałam do 1:30 w nocy! - tak już mam jak wpadam w twórczy szał:))))

Bardzo doceniam każdy przejaw sympatii z Waszej strony! Dziękuję Wam za to z całego serca i ściskam każdą z Was!

Cyber Dżu

sobota, 14 września 2013

Pledzik dla Alanka - odsłona pierwsza:)

Jak już wiecie, wpadłam w granny square'owy obłęd i gdy tylko mam wolną chwilę, szydełkuję ile wlezie:) Zaczęłam robić pledzik dla Alanka. Wybrałam 100 % wełnę z merynosa firmy Drops - Merino Extra Fine. Szydełkuje się nią znakomicie, ma piękne kolory, po prostu istna rozkosz:)))) Tym razem wybór padł na typowe babcine kwadraty. Łączę je na bieżąco. Również w miarę na bieżąco zabezpieczam i chowam nici (nauczona małym, ale za to cennym, doświadczeniem:) Jednym z moim nowych nabytków, oprócz wełny, jest przezroczyste, plastikowe szydełko wypełnione złotym brokatem, którym szydełkuje się rewelacyjnie. Śmiga po alankowym pledziku jak po maśle:) Palec wskazujący lewej dłoni zaczął odmawiać mi posłuszeństwa od ciągłego zginania podczas szydełkowania i śmie mnie boleć. Ja Ci dam!;) Zaciskam zęby i szydełkuję dalej:)

Wełna Merino Extra Fine Drops nr 05, 11, 13, 19, 24, 30
Szydełko Drops nr 6

Docelowo planuję zrobić 91 kwadratów (po 7 w poziomie i po 13 w pionie), co razem z obramowaniem powinno dać wymiary około 83 cm x 140 cm. Pledzik będzie również zdobił nowe łóżeczko Alanka, które niebawem dostanie:) Będzie to jego pierwsze "dorosłe" łóżeczko, do tego iście samochodowe:))))


Dwa odcienie żółci to wybór Alanka, który bardzo lubi ten kolor. Zresztą mamie też się podoba:) Ożywcza czerwień pod kolor łóżeczka, niebieskości też musiały się pojawić, a szary dopełnia całości. Mam już wizję jak ma wyglądać wykończenie kocyka i już się nie mogę doczekać tego etapu pracy. Ale jeszcze długa droga przede mną. Za to jaka przyjemna:) Szkoda tylko, że wełny ubywa tak szybko:(


Z szydełkowymi pozdrowieniami!:)

Cyber Julka

czwartek, 12 września 2013

Wrześniowy post TUSALowy z kocykiem w tle:)

W moim TUSALowym słoiczku coraz więcej szydełkowych odpadków:) Kocyk już skończyłam, ale zostało mi jeszcze zabezpieczenie i schowanie mnóstwa nici:( Niestety nie robiłam tego na bieżąco i mam nauczkę na przyszłość. Jak tylko się z tym uporam pokażę Wam efekt końcowy. Równolegle zaczęłam kolejne granny square'owe kocyki, dla Alanka i dla siebie:)))) Wpadłam po same uszy z tymi szydełkowymi kwadratami:))))


Wielką niespodziankę sprawiła mi Paulina Dubaniewicz przyznając wyróżnienie mojemu blogowi - "Liebster Blog"!:)))) Ogromnie Ci dziękuję!:)))) I wybieram kota:))))

Chciałam Wam baaaaaaaardzo podziękować za gratulacje!:)))) Jesteście Kochane!:****

Cyber Julka